 |
|
Autor |
Wiadomość |
Gatecrasher
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 14:34, 26 Lut 2012 Temat postu: Gatecrasher |
|
|
Witam was drodzy artyści podrywu, jestem Gatecrasher i liczę na ciepłe powitanie.
Mam 19 lat i mieszkam w malutkiej miejscowości w pobliżu Krakowa, w którym się też uczę. Interesuje się relacjami międzyludzkimi, w dużej mierze NLP, choć to raczej z ciekawości w jaki sposób działają różne mechanizmy w naszych umysłach, niemniej jednak doceniam potęgę tej nauki i zdarza mi się używać niektórych wzorców. Poza tym uwielbiam grać w kosza. ;D
Na pytanie "Jak dotychczas radziłeś sobie z kobietami?" jest mi ciężko odpowiedzieć, bo nie wiem jaki punkt mojego życia powinienem przyjąć jako "dotychczas". Żeby to wyjaśnić, powinienem najpierw opowiedzieć jak tu trafiłem; mianowicie z PUA zetknąłem się kilka lat temu, ale niezbyt się tym przejąłem. Byłem gówniarzem (mam nadzieję, że to słowo nie jest tutaj karalne, jeśli tak to wybaczcie), który zaczynał się interesować płcią przeciwną i wstukał w wyszukiwarkę "jak poderwać dziewczynę?". Gdy przeczytałem dość pobieżnie te wszystkie reguły i teorie, stwierdziłem, że to nie może działać.
Jakiś czas później poczytałem o tym trochę dokładniej i trafiłem na słynną "Grę". Niestety, nie mogłem jej wtedy w żaden sposób nabyć, a co za tym idzie przeczytać. Mimo wszystko pogłębiałem się w teorię, gdyż zrozumiałem już kilka zasad działania mózgu i zobaczyłem, że to wszystko nie jest takie bez sensu. Niektóre rzeczy jednak wciąż uważałem za idiotyczne i informacje, które znalazłem w internecie bardzo filtrowałem, używałem tylko w małym stopniu tego, co wydawało mi się skuteczne.
Z dziewczynami nie szło mi najgorzej, choć prawie zawsze poznawałem je przez znajomych, nigdy nie podchodziłem do nieznajomej. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy rozstałem się ze swoją dziewczyną.
Myślałem sobie bardzo nieskromnie, że jestem idealnym chłopakiem.
Zawsze starałem się znaleźć dla niej czas, byłem miły itd, szkolne błędy.
Żałuję, że nie widziałem własnej miny, gdy przy zerwaniu dziewczyna wypunktowała mi co robiłem źle:
Zawsze robiłem wszystko, żeby poprawić jej humor, żeby ją udobruchać gdy się złości i gdy zachowała się jakoś niefajnie ja chcąc być "cudowny" brałem winę na siebie, a do tego nazwała mnie "MISIEM". O ile podczas długiej rozmowy miałem zaciśnięte zęby i łzy w oczach, o tyle jak usłyszałem określenie "MIŚ" myślałem, że padnę ze śmiechu. Nazwała mnie określeniem gości, o których czytałem w internecie i sądziłem, że to frajerzy, ani przez myśl mi nie przemknęło, że sam tak się zachowuję.
Wtedy wziąłem się w garść. Powiedziałem jej tylko "Okej" i sobie poszedłem. W ciągu kilku dni z pomocą teorii z internetu ją odzyskałem. Ale na dłuższą metę nie potrafiłem się tak zachowywać, ten cały "miś" we mnie był dość silny i po jakimś czasie znów stałem się miły. Z ową dziewczyną rozstałem się z innych powodów, choć zapewne to też miało wpływ na tą decyzję.
Tak czy siak, po-rozstaniowa zmuła mi przeszła i postanowiłem stawać się lepszy, coraz lepszy. I właśnie to są moje cele związane z PUA.
Dzięki i pozdrawiam,
Gatecrasher
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Speeder
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Staszów Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 14:55, 26 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Siemka i powodzenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|