|
|
Autor |
Wiadomość |
Tij0n
Dołączył: 16 Paź 2013
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: LBN Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 10:24, 05 Lis 2013 Temat postu: Powrót do żywych.... |
|
|
Witam wszystkich.
Na początku kilka słów o mnie...
A wiec najlepiej będzie gdy napisze coś o sobie mam 23 lata i aktualnie studiuję w LUBLINIE. Sadze że moje dane personalne są zbędne w tym momęci (ps. wolę zachować anonimowość )
Pokrótce postaram się opisać, dlaczego chce dołączyć do ludzi, którzy wiedzą, co chcą osiągnąć w swoim życiu...
Otóż od najmłodszych lat nie miałem specjalnych problemów z kobietami, jak to w podstawówce czy gimnazjum były jakieś tam dziewczyny, z którymi chodziło się "za rączkę”, ale to nie były te, z którymi ja chciałem być, raczej szedłem na łatwiznę i brałem, co się napatoczyło... W technikum zaliczyłem swój pierwszy raz oczywiście z laską, która mnie bardziej przerażała niż pociągała ale ciekawość wzięła górę, jak się okazało sex był trochę przereklamowany ( w tamtej mecie).
Moje podejście do kontaktów na linii kobieta-meżczyzna ukształtowało się dopiero na studiach.
Na pierwszym roku poznałem mega gośca, który podsuną mi pewnego dnia dwie ksiązki. Większość z was kojarzy te tytuły ale napisze dla nie znających: Gra neila strausa i methody mystery( chyba tak to się pisało)
Po przejrzeniu ich byłem sceptycznie nastawiony do rzeczy które opisywały. Bo jak człowiek wychowany w kulcie kobiety mógł przyjąć do wiadomości że wszystkie kobiety są tak podobne do siebie pod względem zdobywania ich????
Na szczęście ciekawość wzięła górę, i poczytawszy trochę stwierdziłem, że musze coś przetestować. I zaczęło się! Na samym początku obrzucałem negami koleżanki z roku, co się później okazało nagle zdobyłem względy sporej większości
Nawet jedna, pomimo że miała chłopaki zawarła ze mną wirtualny związek małżeński.
Pierwsza próba na duży plus . . .
Trzeba iść za ciosem, a że jestem typem imprezowicza wiec miąłem gdzie działać. Efekty były różne, bo i z teorią sobie darowałem, co uważam za spory błąd z mojej strony... ale kobiety zaczęły być nie odłączną częścią mnie
Kończąc drugi rok studiów, tuż przed wyjazdem z Lublina zawiązałem z przyjacielem pakt, że przez wakacje musimy przyswoić materiał i zacząć się bawić.
Tak jak sie umawialiśmy, tak też się stało spora wiedza została w mojej głowie po wakacjach. W pierwszych dwóch tygodniach nowego roku akademickiego poznałem 3 wspaniałe kobiety każda piękna i interesująca na swój sposób. Wszystkie poznane na imprezach oczywiście domknięte z cmokiem.... Czułem się jak bóg
Niestety związałem sie z jedną z nich... Moje wewnętrzne „ja” które wiecznie było nastawione na "łatwiznę" wzięło górę i wybrało tą która dawał mi największe profity czyli sex i wygodne życie...
Co się okazało po roku zostawił mnie dla "przyjaciela".
W obecnej sytuacji postawiłem sobie kilka nowych priorytetów, jeden z nich to: wrócić do formy sprzed roku, co się okazuje nie jest aż tak trudne.
Dzięki za czas poświecony przeczytaniu tych wypocin^^
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tij0n dnia Wto 10:27, 05 Lis 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|