 |
|
Autor |
Wiadomość |
ViSS
Dołączył: 07 Sty 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 14:15, 07 Sty 2014 Temat postu: Siema. Spadłem z łoskotem na ryj, czas się podnieść. |
|
|
Cześć,
ViSS z tej strony. W 'temacie' siedzę już od pewnego czasu, a zaczęło się od przeczytania pewnej książki o uwodzeniu pt. "Sztuka Uwodzenia" A. Lange. Dzięki niej nauczyłem się (mniej więcej) jak myśli kobieta i jak na nią zadziałać. Błędem było nie zastosowanie CAŁEJ tej wiedzy do mojej ówczesnej sytuacji ale mimo to udało mi się przedłużyć mój związek o rok. Aż do teraz...
{tutaj przerwa bo do biblioteki weszły właśnie dwie blondynki - po obczajeniu jednak, dość przeciętnej urody ;]}
Jestem teraz pisząc tego posta zdesperowany. A nawet gorzej - załamany. Wielce Sfrustrowany Nieudacznik - to idealne określenie. Przypadkiem natknąłem się ostatnio na rozmowę mojej kobiety przez komunikator z typem, którego nawet nie znam. Rozmowa dotyczyła fantazji seksualnych, a pod koniec on wysłał jej swoje foto podczas gdy sobie robiła dobrze (co mu zakomunikowała). Dowiedziałem się, że pisze z nim od września. Nie zdradziłem się wobec niej z tym co wiem. Nawet jak piszę o tym teraz, to jestem zdruzgotany.
Jestem ze swoją kobietą (10 lat starsza, a ja mam 23 l.) prawie 3 lata. Wcale nie jest ładna, dałbym jej 5,5 max ale myślę, że ją kocham. Jest moją pierwszą i poznałem ją przez neta (zgadnijcie, jak wyglądały początki tej znajomości - podpowiedź parę linijek wyżej). Przez pierwsze 1,5 roku byliśmy w sobie autentycznie zakochani. Jak to w ogóle brzmi AFC'owo
Teraz jej nienawidzę ale wiem, że nie powinienem jej winić, bo zawiniło tutaj moje podejście i brak doświadczenia.
Zachowywałem się częściowo jak "Misio" z artykułu Elvisa. Do tego właśnie przeczytałem mały artykuł o toksycznej miłości i tak wyglądała moja relacja przez ostatni rok:
Toksyczna Miłość (tu miałbyć link ale serwis mi nie pozwolił)
Męczę się z nią teraz ale głównie sam ze sobą. Niedawno przeczytałem "The Game" Neila Straussa i wiem co mam robić aby się ogarnąć:
FTOW (Find Ten Other Women): Zasada mowiąca o tym, że jeżeli bardzo podoba się Tobie jednna kobieta, to nie powinieneś od razu "tracić dla niej głowy", tylko najpierw poznać 10 innych kobiet, żeby mieć porównanie (a przy okazji zdobyć doświadczenie).
Oj tak, życzcie mi powodzenia. Chcę przełamać lody i rzeczywiście poznać w tym roku 10 kobiet. Dokonam dzięki temu re-ewaluacji swojego związku.
Pozdrawiam wszystkich uwodzicieli, zarówno początkujących jak i weteranów.
Strzała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
miaziolZB1n
Dołączył: 03 Lut 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 21:29, 03 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
NOI HEY
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
starywyjadacz
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 470 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:54, 03 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
Przez komunikator to nie zdrada. To tylko forma masturbacji wiec nie panikuj.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
owcotrontE1
Dołączył: 10 Lut 2014
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:04, 10 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
Przez komunikator to nie zdrada, w grze rpg to nie zdrada... a przez smsy?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ViSS
Dołączył: 07 Sty 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 0:34, 18 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
Pewnie, że nie zdrada ale widocznie mam na tyle niskie poczucie własnej wartości, że się tym tak bardzo przejąłem. Minął miesiąc od mojego wpisu i chyba się już ogarnąłem nieco. Kilka rzeczy na to wpłynęło. Opiszę to w moim dzienniku który założyłem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|